powiedziałam to >.<
na początku strasznie się denerwowałam
teraz jestem nawet spokojna, ale jeszcze trochę czasu minie, aż zdejmę wszystkie części swojej zbroi
bo na razie trochę się bronie
nie jestem przyzwyczajona do takiej bliskości
i wylewności
i wgl
bycia z kimś w związku (jak to brzmi O.O)
widzicie?
nawet jak słyszę "my" "nas" to mi coś kiszki skręca
trochę więcej powściągliwości
co z tego, że to nie średniowiecze
ale umiar nigdy nie szkodzi
bo jak co 5 min będę bombardowana słodkimi słówkami, to się schowam, nie zbiorę się w sobie, by powiedzieć to samo
czas, tego potrzebuje
chyba
dlaczego zawsze dodaje chyba? ;_;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz