Cud się zdarzył
i przeskoczył
siedem mil przepaści
powróciłam do początków
i pokazałam jaką drogę przejdę
ale pokazałam też co mogę stracić
ile osób mi bliskich
ile jeszcze mogę poznać
ile zdobyć, inspirować
wróciłam tam niesiona pętlą czasu
co kiedyś mnie dusiła
ktoś rozwiązał węzeł gordyjski
sobą przecinając
nie byłam na wietrze
ciepła woda
jak matczyna kołyska
zaniosła mnie
do tej małej kuleczki
zwiniętej w bólu
Hej, spójrz to ja
ja to ty, ty to ja
nie smuć się
popatrz co mam
Druga połówka po raz pierwszy spojrzała
choć skulona, częściowo odzyskana
hej, możemy być razem?
ale nadal milczy
choć nie płacze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz