m

czwartek, 28 maja 2015

Dzisiaj była szkolna dyskoteka. Normalnie chodzę, a dzisiaj, nawet jeżeli była prezentacja kandydatów do samorządu szkolnego, nie poszłam. Powiedzmy, że miałam za mało pozytywnej energii.
Nie lubię dyskotek, bo one takowej energii mnie pozbawiają. Dlaczego robię się smutna na dyskotece? Nie wiem. Może przez filipa, w końcu kiedy go kochałam, na każdej dyskotece niecierpliwie czekałam na taniec zz nim, a to czekanie mnie bolało. Psychicznie.
W ogóle, jak przyszłam do domu to padłam na kanapę i zasnęłam na 3 godziny. Nie sądziłam, że kanapa może być taka ciepła i wygodna ;D ehh... życie to nie malowana bajka, nie ma ani kolorów, ani szczęśliwego zakończenia

poniedziałek, 25 maja 2015

Cały weekend bez komputera! Nwm, czy wiecie, ale w piątek pojechałam busem do miasta, w którym mieszka moja ciotka. Spędziłam tam cały weekend i dzisiaj rano wróciłam. Oczywiście szkoła mnie nie ominęła. Tak samo sprawdzian z geografii :p najtrudniejszy ze wszystkich. 

Ps.: Chyba zacznę więcej podróżować ^^ ta szalona eskapada busem bardzo mi się podobała. 



poniedziałek, 18 maja 2015

Nauczyłam się grać na flecie "london bridge is falling down"!!!!
Jak w kuroshitsuji.
co prawda nauka trwała 5 min, ale naprawdę umiem <3 :3

czwartek, 14 maja 2015

Znowu mam totalnego doła.
 W piersi mnie boli, każdy oddech pali, choć słone łzy spływają po moich policzkach. Bardzo boli. To nie jest świeży smutek. Jest bardzo stary, ale nie mogę się go pozbyć. Nie umiem przelać go na słowa, nie umiem go namalować, nawet łzy wydają się mało odpowiadające. Czasami ten ból dochodzi do głosu, ale rzadko. Wtedy wokół mnie robi się ciemno, a wszystko tak strasznie boli. Wtedy mam ochotę zrobić sobie krzywdę. Walnąć głową w ścianę i stracić przytomność, rozciąć sobie rękę. Chcę zniknąć, być zakopaną dwa metry pod ziemią. To tylko kilkanaście minut błędnego koła. Chciałabym powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Mam wszystko. Dlatego staram się nie dać tego po sobie poznać.To, że taki ból, smutek jeszcze w mnie istnieje. W końcu mój braciszek mnie wyleczył, prawda? Dlatego staram się powstrzymać od cięcia i na razie mam tylko zdarty naskórek po paznokciach.
Żałosne.
Zwykle załamuje się dopiero pod prysznicem. Łzy od razu się zmywają, a woda łagodzi zadrapania. Dzisiaj zdążyłam załamać się w szkole. Powinnam była to przewidzieć, w końcu już na lekcji czułam, że chcę namalować coś w czarnych smutnych i tajemniczych barwach, a nie mogłam. Na szczęście w szatni była tylko jedna osoba i to akurat ta, której ufam. I tak mi wstyd.
Ech.., a wiki się dziwiła, że w marzeniach na religii wpisałam "śmierć"
Muszę przeżyć. Dla filipa, dla innych. Przejść to życie, szkoła, praca, rodzina, emerytura itd.

Jednak czuję, że nigdy nie zapomnę tego co przeżywam. Nie zapomnę o pierwszej miłości, o bólu, o tym, jak ciemność może być bezpieczna, a ciepło złudne. Może to czcze pisanie, jednak naprawdę tak czuję. Mam nadzieję, na siłę, która podniesie mnie najgorszego upadku.Nadzieję pokładam w przyjaciołach.

Boże, tym razem proszę z całego serca, pomóż.
Szczerze proszę Cię o pomoc Boże.
Żebym doceniała każdą minutę życia.

środa, 13 maja 2015

13

Nie wiem dokładnie co chciałabym napisać, ale wiem, że chce.
W sumie prowadzenie tego bloga jest dla mnie formą terapii xD
Moim głównym problemem jest to, że nie umiem znaleźć motywacji i porządnie skupić się na jednej rzeczy. Konkretnie na szkolnych lekcjach. Tak ślęczę i ślęczę i dumam, jak baba nad grochem :p
No nic. Jutro Sprawdzian z matmy, muszę się przynajmniej wyspać.
PS.: Dzisiaj narysowała swój najlepsze mini-akt ^^ spoko, kobiety. Mężczyzny na razie nie ruszam :p

poniedziałek, 11 maja 2015

Dzisiaj wyjątkowo nie było mnie w szkole ^^
Cały dzień do góry brzuchem.
Przy okazji zrobiłam sobie dzień bez stanika :p
Nikt nie czyta mojego bloga, więc mogę pisać aż zbyt szczerze ^^
Gorzej, bo po jutrze mam kartkówkę  geo z mapy polski. Jest meeeeeegaaaa trudna ;_; Nie zadam. Wiem to xC
Cały czas łamię się czy zostać tym kim jestem, czy dla bezpieczeństwa odrzucić uczucia, łącznie z miłością czy innymi takimi. Swoją drogą jedynym wiecznym uczuciem jest melancholia, nieprawdaż?

czwartek, 7 maja 2015

od książki do talentu

wiecie, tak sobie pomyślałam, że książki są odwzorowaniem rzeczywistości autorów w alternatywnym świecie lub po prostu opisem ich pragnień. Szczególnie ta pierwsza historia.
Kiedy pisałam swoją pierwszą powieść w dużej mierze odwzorowywałam się na własnych uczuciach. Tworzyłam swój upragniony świat, malowałam literami.
Żeby napisać coś dobrego trzeba przeżywać każdego bohatera z osobna i wszystkich na raz.
Trzeba umiejętnie wszystko razem spleść, jak malarz przechodzący z koloru do koloru.
Zawsze, gdy chcemy napisać coś co będzie wyjątkowe, sami musimy poczuc cos wyjątkoego, by móc później przelać to na papier. Czasmi wystarczy piosenka, czyjes spojrzenie, obraz, scena z filmu, która poruszy tą wyjątkowa strune naszej duszy, tą, która sprawia, że  jesteśmy wyjątkowi.
Przecież każdy z nas jest wyjątkowy, prawda? Każdy może stworzyć coś co zadziwi innych coś, co jest tylko w nas, w naszej duszy, w naszych umysłach, To dar, taki pakiet na start, który możemy rozwijać. Trzeba byś silnym i wytrwałym, bo nasz talent może zostać stracony, przytłumiony przez inne umiejętności. Niektórzy tracą go, bo są słabi i myśli oraz opinie innych staja się ich własnymi. Przecież to tylko wskazówki. Nie możemy się poddawać. Znajdźmy w sobie to coś, ten talent, który nas wyróżnia we własnych oczach. Żyjmy, tak, by tego nie żałować, nie zrzucać się z mostu, nie zasypiać na zawsze, nie ciąć się. Każdy jest wyjątkowy, spróbuj dostrzec siebie w hobby, w którym dobrze się czujesz. To prawdopodobnie będzie TWÓJ talent. Czasem trzeba będzie powalczyć, ale czy życie nie byłoby nudne, gdyby wszystko spadało nam z nieba? :)

niedziela, 3 maja 2015

Myślę, że już trochę poznałam Michała. Spoko jest. Tak ogólnie. Nie jest brzydki, nie jest głupi, nie jest zbyt wulgarny. I całkiem nieźle idzie mu na tańcach <3
Tegoroczna majówka jest zdecydowanie za krótka xC albo nauczyciele dali za dużo zadań. Może to ja jestem zbyt leniwa? Bardzo prawdopodobne xD
to teraz idę potrenować z moja kakują buahahahaha ^^

sobota, 2 maja 2015

Po długiej nocy
Ciemnej, bolesnej
Rozpaczliwej
Pełnej demonów

Otwieram oczy
Obmyte łzami
Serce białe
od blizn smutku

Otwieram oczy
i widzę czyste niebo
tam, gdzie wcześniej
nie było niczego

Choć nadal mi zimno
Obolała, chcę wstać
Nie mogę spojrzeć
w przeszłość, w tył

Jeszcze nie spojrzę
w twarz
dawnemu cierpieniu
zbyt blisko jeszcze jestem

Odejdę trochę dalej
i zbuduję szybę, kratę
wtedy zerknę na to co było
zmierzę się ze wspomnieniami