m

czwartek, 14 stycznia 2016

Dzisiejszy pierwszy pryszcz na czole jest zapowiedzią okresu ;_;
Walić hormony i ich skutki.
Koszmar.
Jutro w szkole mamy noc filmową od 18.00 do 00.00 :p
nuuudy
Dzisiaj na historii nauczyciel narzekał, że jesteśmy za cicho xD
trololololololo xD
Ja akurat pisałam nową odsłonę starego opowiadania.
Stare opowiadanie mówiło o dziewczynie, która popełniła samobójstwo. Trafiła do krainy, gdzie były rozległe puste pola i mroczny zamek.
Tam przywitał ją gospodarz, przedstawił innym.
Była to kraina gdzie samobójcy mają 5 dni na podjęcie jednej z 2 opcji, podczas, gdy ich ciało leży w śpiączce:
1.Wrócić na Ziemię i spróbować żyć do końca.
2. Przeżyć na zamku 3xcałe swoje życie jakie miałoby sie na ziemi, a później dusza rozpłynęłaby się w nicości, jakby nie istniała.
Dziewczyna poznała na tym zamczysku Marka, który wspierał ją, rozumiał, pomagał.
Tak samo, jak ona był samobójcą, choć nie wyglądał na takiego.
Mówił jej, że powinna żyć i że trafił tu w tym samym czasie co ona, więc razem odejdą i się odnajdą w realnym życiu. Tylko, żeby wybrała 1 opcje.
Dziewczyna się zgodziła i szczęśliwa ostatniego dnia weszła do portalu, które miało ją przesłać z powrotem. 
Ale marek nie szedł za nią, kiedy się zorientowała, że on już kiedyś wybrał 2 opcje popłakała się. Wtedy podszedł do niej i ją przytulił.
-Nie zmarnuj szansy jak ja, nie zapomnij- w tym momencie on zaczął znikać.
-Obiecuję- szepnęła.
Zdążył jej tylko wcisnąć do ręki jakiś twardy przedmiot za nim odeszli.
Obudziła się w szpitalnym łóżku. Obok spała jej matka, trzymając ją za rękę. Dziewczyna myślała, że to tylko sen, ale spojrzała w dłoń i sobaczyła kamyk w kształcie serca.
Tak mniej więcej wyglądała ta historia.
Dzisiaj zaczęłam pisać podobną tylko:
1. Główny bohater to chłopak
2. Był poniekąd obserwatorem tego związku w poprzedniej historii (została trochę zmieniona)
3. opcją nr 2 było piekło
4. Miało się 7 dni na podjęcie decyzji
5. Dochodzi nowy bohater-opiekun
6. Sceneria bardziej przypomina raj
7. Po powrocie do życia, pamięć o tej krainie i osobach znika (choć uczucie, że nie chcę już tak bardzo umierać nie znika)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz