chwilami gdy zatapiam się
normuję oddech
przechodzę przez bramę
moich własnych łez
widzisz, że patrzę w dal
tam gdzie nie możesz sięgnąć
tam jest mój świat
nie dotrzesz tam choćbyś chciał
możesz jedynie przyglądać się
mojemu pustemu ciału
bo duszy już nie mam
to inny wymiar
gdzie jestem tylko ja
tylko ona
tylko my dwie
czasem wpatrywałeś się
przysuwając blisko nasze twarze
czułam twój ciepły oddech
jak ściągał mnie z powrotem
uśmiechałam się smutno
bo nikt nie może jej zobaczyć
ukryłam ją zbyt głęboko
zapewne ze mną stanie się to samo
i będziemy razem
we trzy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz