m

sobota, 23 sierpnia 2014

Nie chcę być smutna, nie chcę być wesoła. Chcę walczyć, ale moją armią są tysiące smutnych dni co w milczeniu maszerują. Szara, nie zauważona, lecz gdy zerkniesz mi w oczy dostrzeżesz niebezpieczny ogień rezygnacji, zniszczenia, strachu.Patrzycie wszyscy na mnie, lecz nie dostrzegacie mojej duszy. Istnienie przelatuje przez palce, dni tak szybko mijają, nie odczuwam płynącego czasu. Wiele rzeczy żałuję, ale nie mogę tego zmienić. Każda porażka ciągnie mnie coraz mocniej w dół. Nie opieram się. Co ma nadejść nadejdzie, wiem to. Czekam, czekam na światło, ciepłe i opiekuńcze, które sprawi, że będę żyć.

 ***

Wiem, nie było mnie. Byłam u babci, a wczoraj w nocy moja siostra dostała gorączki i musieliśmy się ewakuować. O 2 w nocy -.- denerwujące. Jeszcze tydzień nudy, kop w tyłeczek i do nauki. Wszystko mam gotowe. Tylko muszę jeszcze się uzbroić psychicznie na spotkanie klasowe mojej starej klasy. Wolę być, bo nieobecnych chętniej się obgaduje ;_; Ludzie są okrutni. Co gorsza, ja się do nich zaliczam. Wolałabym być jastrzębiem ;_;




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz