m

wtorek, 2 lutego 2016

Przeszłość pomaga żyć
Dając fale zimnej wody
Samolubnego bólu powroty
To zbyt wygodne, za każdy razem

Jesteś częścią mnie
marzę by ciebie potrzebować
bądź moją białą kartką
namaluje na niej nasze życie
dlaczego jesteś taki czysty
skoro też miałeś złamane serce?

nie mów, próbuje zburzyć
głębokie mury przede mną
taki spokojny jesteś, łagodny
nowe źródło czystej wody
obmywa falami miłości
zbudzisz dawny pasji czar?

Zmień tą czerwona paradę
Kresek, liter, w słowo „love”
Dlaczego codziennie
Budzisz mnie mocniej
Wymiatasz kurz, malujesz na nowo
Nowy kawałek ściany
Coraz więcej Ciebie

Idę codziennie tą sama drogą
Znikały gwiazdy
Zjawiały się nowe
Mam ochotę uciec
Schować się
Zakończyć to szaleństwo

Za każdym razem jednak
Słyszę „Kocham Cię”
Mówię to w kółko
Trzymam się kurczowo
Przekonując swoje wystraszone serce
„pozwól mi jeszcze raz spróbować”

Jak ślimaczek, delikatnie dotkniesz
Tego czułego punktu
I mogę zniknąć
Schować się w skorupie

Na zawsze

Długie mi to trochę wyszło... Czuję się trochę, jak w rozsypce. Dzisiaj za nic nie mogłam sie skupić na lekcjach. To wszystko wymaga długiego przemyślenia. Może uda mi się coś konkretniejszego postanowić. Jedyne w czym nie jestem zdecydowana, to moje własne uczucia. 
Dlatego trudno ze mną wytrzymać xD bo trzeba się baaaardzo starać, by przekonać mnie o swoich intencjach, wtedy ja przekonam się o swoich uczuciach. Chyba tak to działa. 
Czas, to jedyne czego mi teraz brakuje.
Pomodlę się dzisiaj do Boga nie o to, żeby mnie zabrał, ale o to, żeby mi dał więcej zdecydowania i siły. Teraz potrzebuję stałego punktu, żeby patrząc na to wszystko co się dzieje, nie wpaść w jakąś dziurę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz