Teraz dołącz do myśli przyrodę żywą, lasy, rośliny, zwierzęta. Paskudnie, że w miejscu gdzie teraz mieszkamy mogło być legowisko lisa albo jelenia. Niszczymy naturę. Niewiele, jako jednostka możemy na to poradzić, a niewiele ludzi ma na tyle siły, by świadomie zrezygnować z wygód współczesnego świata. Przyznaję, że mnie samej nie uśmiecha się siedzenie w lesie nawet w namiocie lub w domu na drzewie, głównie dlatego, że strasznie brzydzę się robaków. Jednak to nie oznacza, że mamy się zabarykadować w domu i siedzieć przed komputerem. Możemy hodować rośliny, warzywa, które zjemy. Wystarczą chęci, doniczka, ziemia i nasiono. Jeżeli ktoś ma podwórko, w czasie wakacji może kupić kury, koguta, przez lato cieszyć się jajkami, a na zimę sprzedać zwierzęta (albo je po prostu zjeść).
Jeżeli wasze myśli idą dobrym torem to macie przed oczami domek na wsi, kury, słońce i trawę.
Czy gdzieś niedaleko ciebie płynie rzeka? Pewnie brudna, jak większość. Chyba, że mieszkasz w górach. Przyznam, że za każdym razem na turystyce górskiej byłam oczarowana potęgą gór. Biło od nich coś niesamowitego, co przyciąga i zmienia w tobie nastawienie. Porusza twoją duszę. Szczególne wrażenie wywarł na mnie Czarny Staw Gąsienicowy. Ta siła, prawie się popłakałam. Tego uczucia nie da się opisać, wiem tylko, że kiedyś chcę tam wrócić. Woda była tam krystalicznie czysta. Strumyki też, czyste, nieskalane ;_; Tą potęgę trudno zniszczyć i mam nadzieję, że nawet nikt nie będzie próbował.
Przechodzę do ostatniej części. Nad świata. Jeśli jesteś ateistą omiń ten tekst! Reszta niech podejdzie do tego z dystansem!
Pewnie, jak większość, czuję nad sobą większą siłę. Chcę ją czuć. Po za tym niektóre zdarzenia w moim życiu będące "przypadkiem" powodowały tak złożony łańcuch przyczynowo-skutkowy, że nie mam mowy, żeby to nie było zaplanowane. Czasami też mamy rożne "przeczucia" lub mamy wrażenie "czegoś" dziwnego. To właśnie według mnie zalicza się do nad świata. Pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć, wyjaśnić, je można tylko i wyłącznie "czuć". Zamknij oczy, wyobraź sobie jasną kulę, która stoi przy każdym z nas i pilnuje te "przypadki" to nasz anioł stróż. Jak często o nim myślimy? Jak często myślimy o obecności Boga w naszym życiu?
Teraz czeka nas najtrudniejsze zadanie, nie każdemu może się to udać, ryzykujemy bólem głowy. Połączmy wszystko. Cywilizacja z ludźmi, Lasy, zwierzęta, małe i duże rośliny, owady, stworzenia, rzeki, góry, Bóg, czy jak kto woli "tajemnicze siły". Jeszcze raz: Człowiek i jego twory, natura i jej anomalie oraz siła czuwająca nad wszystkim. Proszę pomyślcie kiedyś o świecie, podzielić go własnymi sposobami, nad każdą częścią pomyśleć i spróbować połączyć to w całość. :)
bo kiedy nie poznamy tego co już pewne nie odkryjemy nowych rzeczy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz