i zbliża się nowy rok -.-
moja reakcja na "omg fajerwerki, dyskoteki, sylwester!!" ---> "... -.- No -.-"
Totalna olewka, ale przynajmniej mam pretekst by nie iść spać o 22.
Zastanawiałam się znowu nad wyborem liceum. Prawdę mówiąc to mnie trochę przeraża, po za tym jedyne liceum, które odpowiada moim wymaganiom (a właściwie jest perfekcyjne) znajduje się po drugiej stronie miasta (35min jazdy+10 min na dojście). Nie mają tam lekcji tańca, ale coś by się znalazło.
Jeżeli faktycznie chciałabym tam pójść to nie wiem na jaki profil. Jeden to architektoniczny("+" kurs rysunku "-" 4 polskie w tyg), a drugi to matematyczno-informatyczno-chemiczno-fizyczny ("+" 4 matematyki w tygodniu "-" brak kursu rysunku).
jeżeli poszłabym do tej pierwszej to po zajęciach miałabym taniec (w specjalnej szkole) i dodatkową matmę (w ramach szkoły)
jeżeli do drugiej to kurs rysunku i tańca (w specjalnej szkole) i ewentualnie matmę (bo w szkole)
To wiecie co? Chyba jednak pójdę na architekturę, matmę zawsze mogę przerabiać w własnym zakresie, wyprzedzając lekcje. Tylko czy wytrzymam 3 lata jeżdżąc na drugi kraniec miasta? Pff, inni mają gorzej i dają radę :D
Do zobaczenia w 2015!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz