ŁEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!
;_;
Mam dosyć, serdecznie dosyć! Kogo? Chłopaków.
Dzisiaj słuchałam JEGO ulubionej piosenki i nagle ON pojawił mi się przed oczami. Oczywiście musiałam się popłakać. Nawet ten prawie zapomniany ból przy sercu powrócił. Minęły już ponad cztery lata, a ja jak głupia, nadal mam w sercu tą samą miłość. To prawda, nieco bledszą, ale jednak. Zadurzam się w jego odpowiednikach. Żałosne. Jestem żałosna, głupia, i jak się niedawno dowiedziałam szczera. Chyba nie wobec siebie. Nie rozumiem swoich uczuć ;_; a jeżeli to co wyżej napisałam nie jest prawdą? Może usilnie czepiam się przeszłości? Nie, nadal go kocham. W końcu był tym pierwszym, no nie? :'(
Buuuu ;_; Nigdy nie zakocham się ze wzajemnością. To jest równie niemożliwe, jak to, że nagle wyrosną mi skrzydła. Po za tym wcale nie jestem ładna ;_; mam 153cm wzrostu, nos czarownicy, policzki chomika, czoło przypominające marsa i wiecznie podkrążone oczy. Po za tym nie umiem normalnie rozmawiać z chłopakami, ani nie posiadam naturalnego kobiecego wdzięku
xc <uświadomienie sobie swojej brzydoty> xc
Kurcze, holender ciasny
po za tym, często wobec dziewczyn zachowuję się, jak "słodki chłopak". Mega słodko i dżentelmeńsko.
Chwila... do jakich wniosków dochodzę...? Nieważne -.- Walić facetów <dosłownie> miło mieć choć trochę pojęcia o walce wręcz 3:D Po za tym walnięcie wymaga tak mało kontaktów fizycznych, których się tak boję.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz