m

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Inteligenty z gim

Znowu chora >.<
Powinnam bardziej o siebie dbać. W końcu zdrowy tryb życia jest moim tematem na projekt edukacyjny.
Przeczytałam kilka mang, trochę sherlocka Holmesa i wydmuchałam pół tony chusteczek ^^ Pomimo tego jutro i tak idę do szkoły, bo mam kartkówkę z fizyki i spr z WOS-u. Niedawno, na przystanku autobusowym słyszałam rozmowę jakiś dziewczyn o szkole. Jedna z nich omyłkowo zrozumiała wypowiedź drugiej i z nie dowierzaniem zapytała "starasz się o 5 z fizyki?!" Kurna chata! co w tym dziwnego, że ktoś ma 5 z fizyki? albo z matmy? Może dla humanistów to nie są proste przedmioty, ale jak ktoś jest inteligentny i umie to wykorzystać to z każdego przedmiotu może mieć 5. Może mi łatwo to mówić, bo prawie się nie uczę a mam średnią 4.80, ale moja koleżanka jest inteligentna i mimo, że nauki ścisłe jej w ogóle nie idą ma najwyższą w klasie i wcale nie jest kujonem! Jeździ na wycieczki, wychodzi na spotkania, razem spędzamy czas, a jak nie to czyta np.: serie percy'iego jackson'a. Jej asem w rękawie jest pracowitość. Ja rzadko narzekam na swoje wyniki, bo wiem, że mogłabym wycisnąć więcej, jakbym się przyłożyła. Denerwujące jest coś takiego <przedstawiam sytuacje w klasie>
- Numer dziesiąty 6, numer jedenasty 5...
- Proszę ojca(bo uczy nas ojciec z zakonu), dzlaczego nie 6. Ja chcę 6!- zawołała 11.
- A co dostałaś ze sprawdzianu?- tu zapytałam ja (nr 10)
- 4
- Jak osoba z 4 z jedynego sprawdzianu ma dostać 6?!-jakoś tak jej wtedy powiedziałam(sama dostałam 6).
- Ja chcę 6- i kurcze spróbuj dotrzeć do takiego tłumoka xD
jak się chce to niech się uczy, nawet jeżeli to religia. Nawet do niej trzeba się przyłożyć, na wszelki wypadek lub z własnej wiary, tu polecam książkę "nawrócona czarownica".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz