m

niedziela, 20 marca 2016

Niebo czarne jest w nocyI szare w dzieńw noc nic nie widziszale w dzień nic nie ma barwco wybierasz?


Ostatni mam ciężki czas.
Szczególnie z przyjaciółkami, O ile mogę je jeszcze tak nazywać.
Dlaczego wszystko co do tej pory było okazuje się kłamstwem.
Dlaczego to tak mocno boli? Łzy mi ciurkiem płyną, ciało napina.
Nic do nich nie mam, naprawdę je lubię. 
Ale one mnie ignorują, kłamią, odpychają. Czasem nawet słowem.
Dlaczego nie mogę mieć choć jednej najlepszej przyjaciółki? albo przyjaciela?
Tak bardzo się staram, ale i tak zostaję sama.
Po co mam zaczynać jakiekolwiek relacje, skoro się przywiązuję?
i zawsze wszystko tracę
mówi się "do trzech razy sztuka"
mi już dwa razy przepadły
jedna zaczęła mi dokuczać i gnębić
druga obgadywała mnie za plecami "powinna trafić do psychiatryka, coś z nią nie tak" (owszem, słyszałam to na własne uszy)
trzeciej nie mogę stracić
ale chyba już straciłam
może coś ze mną jest nie tak
wiem, że błędem było to,że się urodziłam
wiem, że powinnam wszystko zakończyć
ale Bóg mi nie pozwala, każe mi walczyć o każdy oddech i chwilę
nikomu o tym nie mówię, bo stwierdzą, że przesadzam, że odbieram to zbyt emocjonalnie itd.
ale jak można żyć? upadam, podnoszę się, i staram żyć, ale w końcu kończę w tym samym miejscu.
W szklanym pudle, zalana myślami we łzach.
jeżeli takie moje przeznaczenie, taki los, taka wola
mogę przestać walczyć o innych
i znowu łzy odebrały mi wszelką siłę
znowu cztery ściany
sufit, jak kinowy ekran z całą moją winą
proszę, odejdźcie, odejdź
nie ma mnie dla was
nie jestem tyle warta

1 komentarz:

  1. Smutne ale prawdziwe... ludzie bezmyślnie od trancaja drugiego człowieka... wszystko się traktuje jak rzecz...

    OdpowiedzUsuń