Ten chłopak, Michał. Przyszedł dzisiaj do szkoły (tak jak wcześniej pisałam).
Wydaje się być całkiem spoko, w realu. Pilny, w miarę spokojny i wydaje się być inteligentny (mam słabość do inteligentnych osób xD ).
Jednak coś mi nie pasuje. Owe "coś" psuje cały efekt. Poczekam jeszcze może ze dwa tygodnie.
Nawet jeżeli mam ochotę się z nim zaprzyjaźnić (ja? z chłopakiem? zaprzyjaźnić? to żart?), to nawet nie mam odwagi się przedstawić... >.< Trudno. Może jednak to "coś" będzie tak podejrzane, że dobrze, że się nie zaprzyjaźnię.
Eh... trochę słabe tłumaczenie :(
Chyba faktycznie jestem tchórzem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz