Jednak brakuje drugiego
Znowu spadam
W przepaść snu
Czekam na koniec
By powstać z prochu
Jak feniks
To nie ma przyszłości
Powiedz, gdzie mam iść?
By odzyskać szczęście
Dawną utraconą miłość
By serce zabiło
Wszystko czego chcę
wciąż kryje się
tylko Ty moim światłem
Moją myślą, tylko Ty
W moich dłoniach
wszystko jest, jak proch
Oblepia mi twarz
Nie mogę oddychać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz