m

czwartek, 19 lutego 2015

Czemu ludzie tak panicznie boją się śmierci?
Czemu życie jest takie trudne?
Czemu uczucia obezwładniają mnie?
Boję się. Nie chcę żyć. Zamknięta w czterech ścianach swojej głowy. Nawet, gdyby drzwi były otwarte nie chcę wyjść. Czekam, staram się, ale  nie chcę żyć, nie chcę ryzykować. Nie umiem, boję się zranienia. Siedzę cicho. Nikt nie zwraca na mnie uwagi. Trochę to boli, ale to niewielka cena.Czasem trochę się odważę, trochę stanę się taka, jak dawniej, ale nigdy w pełnym świetle.
Demony siedzą w okół mnie. Ha. Gramy w karty, zabawa. Często przegrywam. Moje wyobrażenia lepszego życia. To fikcja niemożliwa. Co z tego, że się uśmiecham? to tylko kilka mięśni w okół ust spragnionych czułości. Sny stają się wspomnieniami. Rzeczywistość miesza się z marzeniami. Nie odróżniam już wytworów mózgu od prawdy rzeczywistej. Zapadam na szaleństwo. Chyba. Nie mam nikogo, jestem sama, wśród swoich czterech ścian.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz