Życie piękniejsze jest od śmierci,
ale śmierć łatwiejsza jest od życia.
Jestem w psychicznej rozsypce. Niedawno wróciłam z niewesołej dla mnie 3-dniowej wycieczki. W sobote rano wylatuje do Londynu, uwaga - bez nikogo (sami starsi uczniowie)! Żadnej koleżanki, tylko dwóch chłopaków z naszej klasy, w tym - ten którego kocham! Jestem zdołowana, boję się, stresuje itd. Lece na pięć dni. Pięć dni koszmaru na jawie czeka!!! Żegnajcie ;_;
Poduszka jest już mokra, więc wzięłam się za zalewanie łzami komputera :'(

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz