Jeden Dzień
Ptaszków granie,
mrok, śpiewanie
promienie słońca
wspomnień bez końca
złych, bolesnych
blizn obecnych
przyszłość woła
lecz czy to odpowiednia pora?
Nie zapomniałam,
czekać naprawdę chciałam
dzień za dniem się wlecze
przeszłość z teraźniejszością
na dwa miecze
Zbratana z samotnością
zamężna z szarością
nie oczekuję pomocy
sama zasnę tej nocy
jutro mi się poszczęści,
bo zasmakuję śmierci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz